
Hiszpania, znana z gorących lat i słonecznych dni, przeżywa teraz prawdziwe jesiennie ulewne nastroje. Tylko w ciągu jednego dnia, w Katalonii, spadło do 115 litrów wody na metr kwadratowy, powodując zalania piwnic, domów i dróg. To jednak dopiero początek, gdyż przewiduje się, że następne dni przyniosą kolejne burze.
Po serii upałów na Półwyspie Iberyjskim na początku miesiąca, pogoda nagle zmieniła się. W niedzielę i poniedziałek wiele regionów zostało nawiedzonych przez burze i intensywne opady deszczu.
Portal informacyjny 20minutos donosi, że w samym tylko regionie Katalonii straż pożarna otrzymała w niedzielę ponad 130 zgłoszeń w związku ze skutkami gwałtownych opadów. Najczęstsze problemy, z jakimi musieli się mierzyć ratownicy, to zalane budynki, samochody oraz powalone drzewa. Sytuacja była tak poważna, że wstrzymano kursowanie pociągów na niektórych trasach. Na szczęście nie odnotowano żadnych rannych.
W jednym z najbardziej dotkniętych obszarów, w okolicach Tarragony, w ciągu pół godziny spadło aż 61,4 litrów wody na metr kwadratowy. Silne deszcze nie ustawały aż do poniedziałku.
Niekorzystna sytuacja meteorologiczna dotknęła także Baleary. Na Majorce intensywne opady deszczu spowodowały poważne zalania, zwłaszcza w mieście Palma. Świadkowie relacjonują przerażające momenty, gdy woda wdzierająca się do budynków dosłownie wypełniała wnętrza domów i sklepów.
A to dopiero początek. Nadchodząca burza Babet zagraża teraz Wyspom Brytyjskim, ale również i Hiszpanii. Hiszpańska służba meteorologiczna AEMET przewiduje, że burza ta przyniesie silny wiatr oraz obfite opady deszczu, przede wszystkim w zachodniej części kraju.
Dodatkowo, według źródeł "El Pais", w połowie tygodnia nad Półwysp Iberyjski ma nadciągnąć kolejna burza o nazwie Aline, która również przyniesie ze sobą intensywne opady deszczu.
Sytuacja jest poważna, dlatego władze apelują o zachowanie ostrożności i unikanie podróży, zwłaszcza w najbardziej narażonych regionach.