
W sercu Warszawy, na malowniczej Saskiej Kępie, dokładnie w 87. rocznicę urodzin Agnieszki Osieckiej, odsłonięto mural z podobizną tej wybitnej poetki. Mural ten nie jest jednak zwykłym obrazem. To portret pisany, stworzony w całości ze słów, które tworzą wizerunek Osieckiej.
Marek Grela, współtwórca muralu i kompozytor, podkreślił, że chcieli stworzyć coś, co w pełni odda osobę Agnieszki Osieckiej. "Tą kwintesencją są słowa tworzące mural" - mówił Grela. Mural zdobi ścianę budynku przy ulicy Francuskiej 33. Za jego projekt i wykonanie odpowiadają projektantka ceramiki Marta Piróg oraz malarz Marek Grela. Co ciekawe, charakterystycznym elementem muralu są fioletowe bzy wykonane z ceramiki, które nawiązują do charakteru Saskiej Kępy.
Marta Piróg, współautorka muralu, podkreśliła, że takie artystyczne projekty powstają dość szybko. "Elementy mozaiki są zawsze na naszych muralach, a na tym muralu ceramiczną mozaiką jest fragment w postaci bzu" - dodała.
Podczas uroczystości odsłonięcia muralu, kompozytor Adam Sławiński opowiedział o swoim pierwszym kontakcie z twórczością Agnieszki Osieckiej. Wspominał o taśmie z nagraniami Studenckiego Teatru Satyrycznego i o tym, jak marzył o współpracy z Osiecką.
Irena Santor, znana piosenkarka, podkreśliła, że dom Osieckiej był prawdziwy i ciepły. "Agnieszka Osiecka była swojską, zwyczajną osobą. Można było się z nią porozumieć. Jeśli chodzi o tekst to nie było mowy, żeby coś poprawiać. Ona była utalentowana, tak bezbrzeżnie. Szkoda, że nie ma już Agnieszki, bardzo" - podsumowała Santor.
Po uroczystości odsłonięcia muralu, zebrani miłośnicy Saskiej Kępy, twórczości Agnieszki Osieckiej oraz przyjaciele poetki udali się na róg ulicy Francuskiej i Obrońców. Tam, przy pomniku poetki, posadzono symboliczny krzak bzu, który ma przypominać o niezapomnianej twórczyni.