
Na dzisiejszym spotkaniu Rady Krajowej partii Nowa Nadzieja, Sławomir Mentzen, prezes Konfederacji, ogłosił, że Janusz Korwin-Mikke nie będzie kandydował z list tej partii w kolejnych wyborach. Decyzja ta, choć bolesna dla wielu sympatyków ruchu, stała się faktem.
Sławomir Mentzen nie krył swojego żalu i smutku związanego z podjęciem takiej decyzji. Janusz Korwin-Mikke, postać niekwestionowanie legendarne w polskiej polityce, był dla niego i dla wielu innych inspiracją i motywacją do działania. Niemniej jednak, obecne działania Korwin-Mikkego, według Mentzena, nie służą już sprawie i ideałom, które Konfederacja ma na celu promować.
Mentzen podkreślił, że wielokrotnie próbował rozmawiać z Korwin-Mikkem, apelować o zmianę kursu i zachowania, które mogłyby szkodzić jego własnej legendzie i partii. Niestety, jego apele nie przyniosły skutku. Prezes Konfederacji stwierdził, że publiczne wypowiedzi i postawa Korwin-Mikkego na Radzie Krajowej jasno wskazują, że nie zamierza on zmieniać swojego podejścia.
Decyzja ta nie była łatwa i niesie za sobą ryzyko. Mentzen zdaje sobie sprawę z tego, że wielu sympatyków partii może się z nią nie zgadzać i odczuwać rozczarowanie. Jednakże, jak podkreślił, odpowiedzialność za projekt polityczny, przyszłe wyniki wyborcze i za sprawienie, aby wysiłek kandydatów i sympatyków nie był marnowany, zmusza go do podjęcia tej trudnej decyzji.
Sławomir Mentzen wyraził nadzieję, że Janusz Korwin-Mikke nie wycofa się całkowicie z życia publicznego, ale skoncentruje się na tym, co robi najlepiej – pisaniu i przekonywaniu kolejnych pokoleń do idei wolnościowych. Podkreślił również, że Korwin-Mikke jest niezwykle ważną postacią, która zawsze będzie stanowić inspirację dla działaczy Konfederacji.
Mentzen zakończył swoją wypowiedź słowami pełnymi emocji, wyrażając swoje osobiste uczucia straty i żalu związanego z koniecznością podjęcia takiej decyzji. Wyraził nadzieję, że historia ostatecznie oceni, czy była ona słuszna.
Decyzja Sławomira Mentzena o wykluczeniu Janusza Korwin-Mikkego z list wyborczych Konfederacji z pewnością będzie miała długofalowe skutki zarówno dla partii, jak i dla samego Korwin-Mikkego. Czy był to krok konieczny do ocalenia idei wolnościowych w Polsce, czy może błąd, który zaszkodzi Konfederacji? Odpowiedź na to pytanie zależy od perspektywy i przekonań każdego z nas. Jedno jest pewne – polska scena polityczna właśnie się zmieniła.