repository/images/article/3636.jpg

Zimno w mieszkaniu mimo włączonego ogrzewania to jeden z najczęstszych problemów zgłaszanych w spółdzielniach. Zanim jednak pójdziesz do administracji z reklamacją, warto samodzielnie sprawdzić kilka rzeczy. Po pierwsze, upewnij się, że wszystkie zawory na grzejnikach są prawidłowo ustawione. Zdarza się, że ktoś przypadkiem je przykręcił albo głowica termostatyczna utknęła w jednej pozycji. Spróbuj kilka razy przekręcić pokrętło z minimum na maksimum – jeśli zawór był „przyklejony”, czasem już to pomaga. Sprawdź też, czy grzejnik nie jest zasłonięty grubą zasłoną, dużą szafą czy kanapą – to tak, jakbyś próbował grzać pokój, mając kaloryfer schowany w szafie. Ciepło nie ma jak krążyć.

Drugim krokiem jest sprawdzenie, czy grzejniki są zapowietrzone. Objawy są proste: grzejnik jest u góry zimny, a na dole ciepły, albo słychać w nim bulgotanie. Jeśli masz kluczyk do odpowietrzania, podłóż małą miskę lub szmatkę, lekko odkręć odpowietrznik i poczekaj, aż zamiast powietrza zacznie lecieć równym strumieniem woda, potem zakręć. Rób to przy zakręconym zaworze głównym grzejnika lub zgodnie z instrukcją, jeśli taką otrzymałeś od spółdzielni. Jeśli nie czujesz się pewnie, poproś sąsiada, który już to robił, albo konserwatora budynku – lepiej zapytać, niż zalać sobie podłogę.

Trzeci krok to ocena, czy problem dotyczy tylko Twojego mieszkania, czy również sąsiadów. Zapytaj sąsiadów z góry, z dołu i z tego samego pionu (czyli z mieszkań, które mają grzejniki w tych samych miejscach). Jeśli wszyscy narzekają na zimno, to sygnał, że problem może dotyczyć całej instalacji w pionie lub budynku. Jeśli tylko u Ciebie jest chłodno, administracja i tak będzie musiała to sprawdzić, ale dobrze jest mieć już informację, czy sprawa jest indywidualna, czy zbiorowa. To trochę jak z awarią internetu – inaczej rozmawia się z dostawcą, gdy wiesz, że „padło” na całym osiedlu, a inaczej, gdy tylko u Ciebie.

Czwarty krok to sprawdzenie, czy okna i drzwi nie „uciekają” z ciepłem. Nawet najlepiej działające ogrzewanie nie poradzi sobie, jeśli masz nieszczelne okna. Przykładowy test: przyłóż dłoń do ramy okna i sprawdź, czy czujesz wyraźny podmuch zimnego powietrza. Możesz też użyć zapalonej świeczki – jeśli płomień mocno się porusza przy krawędziach okna, oznacza to nieszczelności. W takim przypadku pomóc mogą proste uszczelki samoprzylepne z marketu budowlanego, regulacja okuć okiennych lub – w poważniejszych przypadkach – wezwanie serwisu okiennego. To niewielki koszt w porównaniu z ciągłym marznięciem i wysokimi rachunkami.

Piąty krok to sprawdzenie, jaka jest faktyczna temperatura w mieszkaniu. Wiele osób mówi „jest lodowato”, ale nie ma termometru. Warto kupić prosty termometr pokojowy i zmierzyć temperaturę w środku dnia, w odległości od okna i grzejnika. Standardowo przyjmuje się, że w pokojach mieszkalnych powinno być około 20–21°C, w łazience 22–24°C, a w kuchni około 18–20°C. Jeśli masz 20°C, a jesteś przyzwyczajony do 24°C, to administracja raczej nie uzna tego za niedogrzanie, bo normy są spełnione. Jeśli jednak w pokoju masz 17–18°C przy włączonym ogrzewaniu, to już poważny argument w rozmowie ze spółdzielnią. Zapisz sobie wyniki pomiarów z kilku dni – to będzie Twój „dzienniczek temperatur”.

Szósty krok to przejrzenie umowy i regulaminu spółdzielni lub wspólnoty. Sprawdź, jakie są zapisy dotyczące ogrzewania: kiedy zaczyna się sezon grzewczy, jakie temperatury są gwarantowane, jakie są zasady rozliczania ciepła (ryczałt, podzielniki, liczniki). Czasem problemem jest nie sama instalacja, ale np. zbyt mocno przykręcone grzejniki z obawy przed wysokimi rachunkami albo nieprawidłowe korzystanie z podzielników. Dobrze jest wiedzieć, jakie masz prawa i obowiązki, zanim pójdziesz do administracji. To tak, jakbyś przed wizytą u lekarza sprawdził wyniki badań – rozmowa jest wtedy konkretniejsza.

Siódmy krok to przygotowanie się do kontaktu z administracją: zrób zdjęcia grzejników (np. zimny u góry, ciepły na dole), zanotuj daty i godziny pomiarów temperatur, zapisz, co już sam sprawdziłeś (odpowietrzanie, uszczelnianie okien, ustawienia zaworów) oraz informację, czy sąsiedzi mają podobny problem. Z takim „pakietem” łatwiej będzie Ci złożyć skuteczne zgłoszenie – czy to telefoniczne, mailowe, czy pisemne. Jeśli po tych siedmiu krokach wciąż jest zimno, nie zwlekaj: zgłoś problem oficjalnie, poproś o przegląd instalacji i pomiar temperatury w mieszkaniu. Im szybciej zareagujesz, tym szybciej uda się znaleźć przyczynę. Nie musisz być specjalistą od ogrzewania – ważne, żebyś działał krok po kroku i korzystał z przysługujących Ci praw jako mieszkańcowi.